» Letters from Jean Vanier » Polski

List Jeana Vanier do przyjaciół - Styczeń 2012

Drodzy przyjaciele,

Gotowe! Przeprowadzka z ulicy Louise Marillac 31 na ulicę Orléans 19 została zakończona, wraz z przeniesieniem mebli, książek, papierów i kolejnych papierów i książek, mojej szczoteczki do zębów (choć nie zostało mi ich wiele) i wreszcie wraz z moją przeprowadzką. Zamieszkałem w nowym miejscu, blisko la Ferme (gdzie wciąż prowadzę rekolekcje). To piękne miejsce… z mojego biura przez wielkie okno widać kaplicę L’Arche i mały domek przeznaczony wyłącznie dla ptaków. Mam nadzieję, że wkrótce przylecą i będą dziobać ziarenka, bić się o nie i bawić ze sobą. W tej chwili ich dom jest pusty. Będę przyglądał się tysiącom ich kolorów; rudziki, sikorki, wróbelki, gołębie i różne inne gatunki przylecą po chwili wahania. Read...

COM-SiteJV-Lettre-1105.jpg

List Jeana Vanier do przyjaciół - Maj 2011

Drodzy Przyjaciele,

To wiosna, to prawdziwa wiosna! Słońce nas ogrzewa, ptaki śpiewają, i tym samym po przebiśniegach rozkwitły fiołki, małe stokrotki, żonkile, krokusy, i tysiące innych małych kwiatków. Rozkwitają również drzewa owocowe. Zaraz obok moich drzwi wejściowych dumnie pnie się w górę mała jabłoń, obfitująca w malutkie kwiatki dając nam nadzieje na piękne owoce, które będziemy zbierać latem. Zaraz obok rośnie winorośl. W 1996 roku w miejscowości Ottrot, gdzie zebrały się wszystkie wspólnoty Arki z Francji dostałem malutką sadzonkę. Zdaje się, że to właśnie była winorośl. Niepewny ani siebie, ani tej sadzonki, zdecydowałem się ją posadzić. W sierpniu 1997 roku, kiedy wydawało mi się, że ta mała roślinka już dawno zwiędła, nagle wykwitło z niej coś małego zielonego, co później przekształciło się w liścia, następnie w całe mnóstwo liści, a jeszcze później pojawiły się korzenie. Ta maluteńka sadzonka przerodziła się w wielką winorośl, która kilka dni temu wydała swoje pąki. Tak, to jest właśnie wiosna.
Read...

List Jeana Vanier do przyjaciół - Styczeń 2011

Drodzy przyjaciele,

Nie uwierzycie: Trosly jest zakopane pod 30 cm warstwą śniegu! Radość i bieda! Bitwy na śnieżki, bałwany i jednocześnie drogi nienadające się do użytku, ludzie przewracający się z powodu gołoledzi. Odwoływane są wydarzenia wspólnotowe. Trosly jest odcięte od Cuise la Motte i od Pierrefonds! Od 1964 r. nie widziałem takiej ilości śniegu! Tak, trwa Boże Narodzenie i w grocie budzi się małe światełko, nadzieja! Read...

List Jeana Vanier do przyjaciół - Wrzesień 2010

Drodzy Przyjaciele,

Jaskółki odleciały, tak odleciały! Gniazdo jest puste. Tu, w Orval, każdego dnia obserwowałem trzy czy cztery jaskółki żyjące w swoim gnieździe. W miarę gdy mama jaskółka karmiła swe małe, one wciąż rosły. Ściśnięte jedna przy drugiej, czuły coraz mniej swobody. Ni stąd ni zowąd, pisklaki, bez nauki rodziców, zaczęły latać. Taka jest właśnie natura. Lot ku wolności. Później jaskółki odleciały, gniazdo opustoszało. Z biegiem czasu odlecą w stronę afrykańskiego słońca, by powrócić na wiosnę i zakładać już swoje własne gniazda. Takie jest życie. Rodzimy się, dorastamy, podróżujemy, budujemy własne domy, rozmnażamy się, nasze dzieci opuszczają gniazdo rodzinne, a później my odchodzimy do nieba, innego nieba. Read...